| Goście | 26 |
| Zalogowani | 0 |
| Razem | 26 |
| Chat | 0 |
Jesteś w: Aktualności (1735) > Zioła (6)
O tym, czy nasz kraj jest zielarskim imperium i czy krajowy przemysł zielarski odpowiada standardom europejskim, jak też o specyfice i zagrożeniach rodzimego rynku zielarskiego mówiono podczas warszawskiej konferencji "Lek ziołowy: od plantacji do apteki". "Mamy ogromne tradycje w zakresie uprawy ziół, przetwarzania i stosowania preparatów roślinnych" - powiedział przewodniczący Polskiego Komitetu Zielarskiego (PKZ) Jerzy Jambor.
Na całym kontynencie uprawia się zioła na powierzchni 100 tysięcy hektarów, z czego polskie uprawy zajmują powierzchnię 30 tys. hektarów. Każdego roku w naszym kraju produkuje się ponad 20 tysięcy ton ziół. Pozyskuje się je przede wszystkim z plantacji. "Choć około 100 gatunków roślin leczniczych pochodzi ze stanowisk naturalnych, to będą one malały. Zioła pozyskiwane na plantacjach są lepszej jakości" - wyjaśniał Jambor.
Roczne obroty naszego rynku zielarskiego wynoszą około miliarda zł. Polska znajduje się na czwartym miejscu w Europie pod względem wielkości produkcji zielarskiej. Liderem w dziedzinie zielarstwa i ziołolecznictwa na kontynencie są Niemcy. Wyprzedzają nas również Francja i Włochy. Jednak w naszym rejonie Europy jesteśmy absolutnym liderem.
Według uczestników konferencji, zainteresowanie ziołami może zracjonalizować podejście do rynku leków ziołowych. "Najgorsze, co może się zdarzyć, to patrzenie na ziołolecznictwo z perspektywy mitów i magii. Badania prowadzone w ostatnich latach potwierdzają aktywność terapeutyczną preparatów ziołowych stosowanych już od setek lat" - zauważył PAP Jambor.
| Data | 2012-05-19 20:00:00 |
| Śr. temp. (C) | 18.81 |
| Śr. wilgotność powietrza (%) | 59.06 |
| Sum. opady (mm) | 0.00 |