Szkoły nie chcą latających po klasach marchewek
Już w tym miesiącu uczniowie z ponad połowy śląskich podstawówek zaczną jadać na przerwach jabłka, gruszki i marchew oraz pić soki owocowo-warzywne. Darmowe witaminy mogłyby trafić do wszystkich szkół, ale niestety, wielu dyrektorów nie było zainteresowanych akcją.
SP nr 29 w Sosnowcu jest jedną z nielicznych, w której uczniowie prowadzą sklepik ze zdrową żywnością.
SP nr 29 w Sosnowcu jest jedną z nielicznych, w której uczniowie prowadzą...
Przekąski z owoców i warzyw dla uczniów klas I-III to pomysł Unii Europejskiej, która w ramach akcji "Owoce w szkole" obiecała pokryć 85 proc. wydatków związanych z dostarczaniem dzieciom zdrowych drugich śniadań. Będą dostawać je dwa-cztery razy w tygodniu za darmo, ponieważ resztę pieniędzy dorzuci Ministerstwo Rolnictwa.
Cel akcji: wpoić dzieciom zdrowe nawyki żywieniowe. To ważne, bo lekarze od dawna alarmują, że coraz więcej maluchów cierpi na nadwagę. - Wpływ na to mają głównie wysokokaloryczne przekąski, jak chipsy i batony, jadane na przerwach zamiast kanapek czy jabłek - wyjaśnia Urszula Paździorek-Pawlik, lekarka i tyska radna.
Źródło: Magdalena Warchala
Gazeta Wyborcza Katowice