Cebulowa nerwówka
Kilkunastu rolników z powiatu inowrocławskiego od listopada nie może się doprosić pieniędzy za odstawioną cebulę. Puszczają im nerwy.
- Siejemy cebulę. Potem całe lato przy niej pracujemy: gracujemy, nawozy sypiemy, stosujemy opryski, jesienią cebulę zbieramy, suszymy ją, a następnie obieramy. A potem cebula idzie w świat. To są kolosalne pieniądze. Tylko rolnik ma z tego figę - tłumaczy pani Maria Kędzierska z Rycerzewa.
Źródło:
gazetapomorska.pl