Ustawa o nasiennictwie w Sejmie
Jeszcze w styczniu Prezydent Bronisław Komorowski prześle swój projekt ustawy dotyczącej nasiennictwa do Sejmu. Przypomnijmy iż w sierpniu prezydent zawetował ustawę ze względu na zawarte w niej kontrowersyjne przepisy dopuszczające uprawę roślin genetycznie modyfikowanych. Według niego ustawa ta nie była zgodna z prawem Unii Europejskie. Ustawa dotycząca nasiennictwa była drugą, która została odrzucona przez Prezydenta w czasie jego kadencji. Sejm poprzedniej kadencji nie zdążył już rozpatrzyć tej ustawy ponownie.
Ustawa o nasiennictwie nie regulowała kwestii upraw odmian genetycznie modyfikowanych i jednoznacznie ich nie zakazywała. Dotyczyła ona głównie zasad rejestracji i wytwarzania materiału siewnego tradycyjnych odmian. Zawierała jednak przepisy dające możliwość rejestracji odmian transgenicznych. Ustawa według prezydenta była niedopracowana odnośnie kwestii prawnych szczególnie dotyczących odmian genetycznie modyfikowanych. Bronisław Komorowski jeszcze przed wyborami parlamentarnymi zapowiedział, że złoży w Sejmie własny projekt ustawy zawierający dotychczasowe uregulowania prawne dotyczące nasion genetycznie modyfikowanych.
Według Komorowskiego najpierw należy rozstrzygnąć kwestię ustawy o GMO, która to będzie stanowić podstawę innych przepisów, w tym ustawy o nasiennictwie. Należy przeprowadzić publiczną debatę oraz konsultacje z zainteresowanymi stronami aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości i rozstrzygnąć kwestie sporne dotyczące organizmów modyfikowanych genetycznie.
Obecnie, czasami nieświadomie jesteśmy otaczani przez takie organizmy, jemy żywność pochodzącą z upraw roślin genetycznie modyfikowanych, mamy ubrania ze zmodyfikowanej bawełny, dodatki takie zawierają leki oraz pasze dla zwierząt. Według obecnych przepisów w Polsce można uprawiać odmiany genetycznie modyfikowane, nie można jedynie wprowadzać do obrotu materiału siewnego. Rolnicy obchodzą ten zakaz kupując nasiona w innych krajach. Obecnie nawet konwencjonalny materiał siewny bywa zanieczyszczony nasionami GMO.
Modyfikowanie organizmów na zasadzie inżynierii genetycznej wbrew pozorom nie dotyczy tylko roślin rolniczych, warzywnictwo również nie jest wolne od takich roślin. Wśród roślin warzywnych, które do tej pory zmodyfikowano w ten sposób należy wymienić ziemniaki, pomidory, sałaty, dynie, kapusty i selery. Rośliny transgeniczne posiadają zwiększoną odporność na grzyby, wirusy oraz szkodniki. Poprawione zostały w nich również walory smakowe, a także zwiększone zostały zawartości niektórych składników odżywczych. Prowadzone są badania, w których modyfikowane rośliny warzywne wykorzystywane są jako szczepionki chroniące przed groźnymi chorobami.
Choć modyfikowane rośliny wydają się posiadać w większości pozytywne cechy, to jednak nie wiemy jakie skutki mogą one wywołać w przyszłości. Konieczna jest w tej sprawie rzeczowa debata wszystkich zainteresowanych tym tematem stron.
Źródło: www.tvpparlament.pl, www.biotechnolog.pl
Grzegorz Świerek