| Problem z mszycą w kapuście pekińskiej [wiadomość #6513] |
pon, 22 listopad 2010 21:04  |
KERII Wiadomości: 12 Dołączył(a): wrzesień 2010 |
Nowy |
|
|
|
Witam .Jak radzicie sobie z mszyca.W tym roku mam z tym poważny problem.Z góry dzięki za radę.
|
|
|
| Odp: Problem z mszycą w kapuście pekińskiej [wiadomość #6514 (odpowiedź na #6513) ] |
wto, 23 listopad 2010 17:46   |
jacekp Wiadomości: 44 Dołączył(a): listopad 2008 |
Początkujący |
|
|
|
Witam na mszyce to najlepszy jest jakiś środek systemiczny, kiedyś najlepsze było Nurelle, ja w tym roku pryskałem diazolem, dursbanem, mospilanem i pyretroidami (karate, cyperkil, decis). Wszystko zależy od temperatury i panujących warunków, ja się już przekonałem, że ważne jest równomierne i dokładne pokrycie roślin cieczą robocza, i często jadę wolniejszym biegiem jak warunki są słabe lub jest jakieś duże zagrożenie. pozdrawiam
|
|
|
|
| Odp: Problem z mszycą w kapuście pekińskiej [wiadomość #6517 (odpowiedź na #6516) ] |
śro, 24 listopad 2010 21:44  |
jacekp Wiadomości: 44 Dołączył(a): listopad 2008 |
Początkujący |
|
|
|
to rzeczywiście za wcześnie zakończyłeś ochronę, wiadomo ze jesienią to zostają tylko pyretroidy które nie są zbyt drogie więc warto profilaktycznie prysnąć zwłaszcza że mają krótki okres karęcji, tym bardziej że napewno wykonywałeś jakieś zabiegi czymś wapniowym? pozdrawiam dobrze że wypaliła to jest najważniejsze choć późno cięta.
|
|
|